CZY PAN BÓG JEST ARTYSTĄ

Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy wpierw zapytać, kim jest artysta. Artysta jest odtwórcą. Jego rola polega przede wszystkim na umiejętności odtwarzania dzieła. I tak, na przykład, aktor wykorzystuje swój talent po to, by możliwie w najdoskonalszy sposób odtworzyć rolę Tadeusza z utworu Adama Mickiewicza. Malarz natomiast siada w perspektywie pięknej panoramy zachodzącego słońca i dzięki umiejętności dobierania barw odtwarza obraz zachodzącego słońca korporał. On jako artysta nie jest twórcą tego dzieła, jest mniej lub bardziej zdolnym odtwórcą tego, co widzi, swoistego rodzaju oryginału.

Jeśli przyjmiemy takie rozumienie słowa artysta, to odpowiedź na pytanie, czy Bóg jest artystą, brzmi oczywiście: nie! Bóg jest Stwórcą a nie (od)twórcą. On stworzył z niczego, dając istnienie i nic nie stworzył z czegoś już istniejącego. Ta zasadnicza różnica teologiczna pomiędzy Stwórcą i odtwórcą – artystą, nie pozwala nam powiedzieć – choćby się chciało niejednokrotnie tak właśnie Go nazwać – że Bóg jest rzeczywiście wspaniałym artystą.

Nie zapominając nigdy o istotnej różnicy pomiędzy Bogiem i artystą, którą wyżej bardzo skrótowo ukazałem, chciałbym jednak zwrócić uwagę, że w sensie potocznym określenie: Bóg jest artystą, nie jest niczym złym i obraźliwym monstrancja na dużą hostię. Zwłaszcza, kiedy wypada nam stanąć: wobec piękna przyrody, bogactwa jej kształtów, kolorów fauny morskiej ltp. Wtedy zachwyt wywołany doświadczeniem piękna i dobra w sposób naturalny powoduje westchnienie: wielkim artystą jest Ten, który to uczynił.

Do takiego określenia uprawnia nas, w jakieś mierze, sama Biblia. Otóż w Księdze Rodzaju czytamy, że wszystko, co Bóg stworzył, było dobre, co znaczy również piękne (por. Rdz 1, 31). A przecież to, co jest piękne i dobre, zawsze odnosi się do prawdziwej sztuki i artysty.